Jaka karma dla kota: mokra czy sucha? Jak i czym karmić kota?

Kot

Każdy opiekun kota dba o to, aby jego zwierzak był prawidłowo odżywiony. Zastanawiasz się czy sucha karma będzie odpowiednia? A może lepiej zdecydować się na karmę mokrą? Na temat diety zwierząt domowych ostatnio jest mnóstwo teorii, które mogą wprowadzać zamieszanie, dlatego postaramy się uporządkować wiedzę i podpowiemy jaki model żywienia będzie najlepszy dla twojego mruczka.

Budowa układu pokarmowego kotów

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że pierwszym odcinkiem układu pokarmowego wszystkich zwierząt jest jama ustna. Co więc znajdziemy w kocim pyszczku? Przede wszystkim zęby przystosowane do odrywania kawałków mięsa i miażdżenia kości. Koty nie posiadają zdolności żucia – ich żuchwa może się poruszać tylko w górę i w dół. W przeciwieństwie do zwierząt roślinożernych, koci zgryz nie jest przystosowany do rozcierania pokarmu. Ostre kły mięsożerców, jakimi są z całą pewnością koty, służą do odrywania kawałków mięsa i niemalże natychmiastowego połykania kęsów. Tu warto zaznaczyć, że w jamie ustnej zwierząt roślinożernych i wszystkożernych następuje pierwszy etap rozkładu pokarmu. Składniki śliny pozwalają na wstępne trawienie pobieranego jedzenia. Jednak kocia ślina nie zawiera enzymów, takich jak amylaza (odpowiedzialna za rozkład skrobi i innych cukrów złożonych, które nie występują w mięsie), co dowodzi, że wszelkiego typu rośliny nie powinny znaleźć się w kociej diecie. Kolejnym istotnym elementem układu pokarmowego jest żołądek z kwasem solnym i enzymami o pH na poziomie 1,0 – 1,5. Tak niska wartość jest typowa dla mięsożerców, ponieważ pozwala na trawienie piór, kości i sierści ofiar, a także umożliwia rozkład białek mięsa bez wstępnego etapu następującego w jamie ustnej. Nie bez znaczenia są również rozmiary całego układu pokarmowego kota, co wpływa na czas trawienia treści. Kocie jelita są krótkie w stosunku do długości ciała, w przeciwieństwie do długiego przewodu pokarmowego, występującego u przeżuwaczy, potrzebnego do trawienia produktów roślinnych. Zatem wszystkie wymienione cechy anatomiczne i fizjologiczne wskazują jednoznacznie na to, że koty są obligatoryjnymi mięsożercami i w ich diecie nie ma miejsca na składniki pochodzenia roślinnego.

Na co zwracać uwagę przy wyborze karmy?

Skoro wiemy już, że koty powinny żywić się jedynie składnikami pochodzenia zwierzęcego, możemy wybrać odpowiednią dietę. Obecnie na rynku dostępnych jest coraz więcej puszek i saszetek z karmą dla zwierząt. Czy wszystkie z nich są odpowiednie dla naszych kotów? Niestety nie, dlatego odpowiedzialny opiekun powinien opanować, chociażby w podstawowym stopniu, umiejętność analizowania składów karm. Producenci prześcigają się w hasłach reklamowych, aby przyciągnąć jak największą ilość klientów, niestety nie zawsze mają na uwadze zdrowie naszych zwierząt. Atrakcyjność opakowań niekoniecznie idzie w parze z wysokiej jakości zawartością. Wydawać by się mogło, że skoro koty są mięsożercami najistotniejsza będzie zawartość mięsa w karmie – im więcej, tym lepiej.

Nie można jednak zapominać o jakości półproduktów i odpowiednim zbilansowaniu składników pokarmowych. Mylące jest określenie często umieszczane na opakowaniach karm: „produkty pochodzenia zwierzęcego”, ponieważ kryją się pod nim najczęściej bezwartościowe odpady poubojowe, których na pewno nie można nazwać mięsem. Gorszej jakości są również karmy składające się w całości lub w większości z podrobów. Najbardziej wartościowe jest mięso pochodzące z mięśni szkieletowych. Zupełnie nieakceptowalne w karmach dla kotów są cukry i słodziki, produkty roślinne (głównie zboża) oraz nabiał. Najlepsza karma mokra będzie zawierała duży procent mięsa mięśniowego, dodatek podrobów i olejów rybnych, a na jej opakowaniu będą wyszczególnione wszystkie składniki, włącznie z dokładnym określeniem jakiego typu półprodukty się w niej znalazły, bez ogólnikowych określeń typu „kaczka, kurczak”, albo co gorsza „produkty pochodzenia zwierzęcego”. Musimy również zwrócić uwagę na odpowiednią zawartość dodatków, takich jak tauryna oraz właściwy stosunek zawartości białka, tłuszczy i węglowodanów. Na korzyść mokrej karmy przemawia przede wszystkim duża zawartość wody, którą koty w głównej mierze dostarczają do organizmu z pożywieniem. Ze względu na swoje pustynne pochodzenie, koty rzadko odczuwają pragnienie i jeśli mają odpowiednio wilgotne pożywienie, ich organizm nie będzie potrzebował pobierania wody z innych źródeł. Ze względu na predyspozycje kotów do chorób nerek i pęcherza moczowego, odpowiedzialny opiekun musi pilnować odpowiedniego nawodnienia swojego kota.

Co jest nie tak z suchą karmą?

Ze względu na wygodę oraz stosunkowo niewielkie koszty opiekunowie często decydują się na karmienie swoich kotów suchą karmą. To nienajlepsze wyjście, nie tylko ze względu na małą zawartość mięsa w tego typu karmach, ale przede wszystkim z uwagi na wysokie przetworzenie w procesie produkcyjnym. Zbyt duży procent stanowią węglowodany pochodzące z „zapychaczy”, takich jak zboża, ziemniaki, czy warzywa strączkowe, które, jak wspominaliśmy, nie powinny znajdować się w kociej diecie. Problem z suchą karmą polega również na tym, że aby ją strawić kot potrzebuje dużej ilości wilgoci. Sucha karma nie dość, że nie dostarcza wody, to jeszcze wyciąga ją z kociego organizmu. Zwiększa to zagęszczenie moczu, co prowadzi do powstawania kamieni struwitowych i zwiększa ryzyko zachorowania na inne choroby układu moczowego, takie jak niewydolność nerek. Mitem jest też to, że suche karmy czyszczą kocie zęby. Jest wręcz odwrotnie – kot, który jest w stanie poruszać szczęką tylko w górę i w dół, rozgryza chrupek i od razu go połyka. Nie pojawia się tutaj proces tarcia, które byłoby w stanie usunąć kamień nazębny. Co gorsza suche drobinki osadzają się na kocich zębach, powodując efekt odwrotny do zamierzonego. Podsumowując, jeśli tylko zdrowie naszych mruczków nie jest nam obojętne, powinniśmy zrezygnować z podawania im suchej karmy.

Naturalny sposób żywienia

Stosunkowo niedawno popularność zyskał sposób żywienia BARF (Biologically Appropriate Raw Food czyli Biologiczne Odpowiednie Surowe Jedzenie). Założeniem tego typu diety jest zbliżenie się w jak największym stopniu do naturalnego sposobu żywienia kotów żyjących na wolności . Okazuje się, że potrzeby żywieniowe naszych domowych mruczków niewiele różnią się od diety dzikich kotów. BARF polega na podawaniu surowego mięsa, podrobów, olejów rybnych i żółtka jajek w odpowiednich proporcjach. Najistotniejsze jest właściwe zbilansowanie posiłków przy pomocy suplementów. Obecnie na rynku dostępne są linie produktów uzupełniających, w formie wygodnego do odmierzania proszku. Do najważniejszych dodatków należą:

  • żelazo, którego bogate źródło stanowi hemoglobina, np. DOLVET Protein
  • witaminy z grupy B zawarte w drożdżach browarniczych, np. DOLVET Saccharomyces Plus
  • wapń pochodzący najczęściej ze zmielonych muszli ostryg, np. DOLVET Calcium
  • jod znajdujący się w algach morskich, np. DOLVET Kelp

Oprócz tego warto wspomagać organizm naszego kota, włączając do mieszanki składniki, takie jak kolagen (DOLVET Flex), spirulina (DOLVET Spirulina) oraz naturalne wyciągi z roślin, działające przeciwpasożytniczo (DOLVET Parazyt). Nie można „na oko” odmierzać składników. W internecie dostępne są programy, działające na zasadzie kalkulatorów, które ułatwiają odpowiednie wyliczenie składników pokarmowych posiłków. Uwzględniają one wiek, wagę i kondycję zdrowotną zwierzaków. Jest to najlepsze dostępne wyjście, ponieważ możemy dostosować porcje bezpośrednio do potrzeb naszego kota. W fazie zmiany kociego menu można stosować produkty dosmaczające, czyli naturalne dodatki smakowo- zapachowe, takie jak DOLVET Eatsect, które zachęcają kota do nowego rodzaju jedzenia. Warunkiem sukcesu wdrożenia BARF jest zaangażowanie opiekuna w komponowanie diety tak, aby była ona dobrze zbilansowana i nie prowadziła do niedoborów, skutkujących często problemami zdrowotnymi. Właśnie te negatywne skutki często zniechęcają opiekunów i lekarzy weterynarii do tego modelu żywienia. Początki wprowadzania diety BARF wydają się trudne, ale jeśli tylko opanujemy kilka prostych zasad, z pewnością jesteśmy w stanie prawidłowo żywić naszego kota.

Właściwie dobrana dieta

Decydując się na rodzaj pokarmu, który będziemy serwować naszemu kotu, musimy mieć na uwadze przede wszystkim zdrowie naszego pupila. Są zwolennicy każdego z przedstawionych modeli żywienia i do nas należy decyzja, który sposób wybierzemy. Warto pamiętać o wadach i korzyściach płynących z danej diety. Najbardziej szkodliwa wydaje się dieta oparta na suchej karmie, ze względu na stopień przetworzenia w procesie produkcyjnym oraz niedostosowanie do fizjologicznych potrzeb kotów, co najczęściej wywołuje negatywne skutki zdrowotne. BARF z kolei w największym stopniu pokrywa indywidualne zapotrzebowanie na składniki odżywcze i jest najbardziej zbliżony do naturalnego pokarmu dziko żyjących kotów. Warunkiem sukcesu jest dokładne i odpowiedzialne bilansowanie diety z pomocą dostępnych suplementów. Minusem jest czasochłonność, dlatego jeśli opiekun nie może sobie pozwolić na precyzyjne komponowanie składników, powinien zdecydować się na żywienie swojego kota gotową wysokomięsną mokrą karmą. W tym przypadku należy umiejętnie analizować zawartość puszek i saszetek, aby mieć pewność, że podajemy tylko składniki najwyższej jakości.

Więcej wpisów

Babeszjoza – jak chronić psa przed groźną chorobą odkleszczową?

Wielu z nas słyszało o tym, jak duże zagrożenie kleszcze mogą stanowić dla człowieka. Czy wiesz jednak, że roznoszą choroby groźne dla zdrowia, a nawet ...
Czytaj więcej →

Dieta koni z astmą – jak wspomóc układ oddechowy?

Astma jest chorobą układu oddechowego, bardzo uciążliwą dla konia. Znacząco obniża wydolność i kondycję zwierzęcia, powodując szybsze męczenie się, kaszel, duszności, zaleganie wydzieliny w układzie ...
Czytaj więcej →